POGODA

Reklama

Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [18.01.2018, 17:03:58] • Szczecin

Rozmowa z reżyserem "Cosi fan tutte" J. Papisem - przed premierą w Operze na Zamku w Szczecinie

Rozmowa z reżyserem "Cosi fan tutte" J. Papisem - przed premierą w Operze na Zamku w Szczecinie

fot. Organizator

„Jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych związków, na temat natury człowieka. Così fan tutte może wyjątkowo mocno dotknąć widza" – mówi Jacek Papis, reżyser opery W.A. Mozarta, która w 60-letniej historii teatru muzycznego w Szczecinie pokazana będzie po raz pierwszy. Premiera w Operze na Zamku – 10 lutego 2018 roku. O inscenizacji, przesłaniu libretta i genialnej muzyce z Jackiem Papisem* rozmawiała Magdalena Jagiełło-Kmieciak.

Magdalena Jagiełło-Kmieciak:

Così fan tutte to teraz po prostu lekka historia, a kiedyś, jak donoszą muzykolodzy - była skandalem obyczajowym. Na czym polegał ten skandal? Czasy Mozarta wbrew pozorom nie były bardzo pruderyjne. Farsy, commedie dell'arte lubiano, zezwalano na ich inscenizacje. Ponadto mówi się, że to ponoć sam cesarz „podrzucił" temat.

Jacek Papis:

To były niebezpieczne czasy, bo trzeba pamiętać, że krótko potem wybuchła rewolucja francuska i podważanie pewnych porządków było niebezpieczne. A Lorenzo Da Ponte, genialny librecista, pozornie posługuje się tematami znanymi od wieków, motywami z commedii dell'arte, przebierankami. Ale to jest tylko jedna warstwa. Według mnie Da Ponte stworzył tekst, który teoretycznie mógł zostać napisany dopiero 100 lat później, kiedy pisarze zaczęli wnikliwie badać prawdziwą naturę ludzką. Da Ponte wchodzi w tematy tabu, nie mówi o konwencjonalnym uczuciu, ale mówi o tym, jak to jest naprawdę, z całym ryzykiem. My mamy bardzo stereotypowe wyobrażenie o Mozarcie, zaczerpnięte chyba głównie z filmów. Wydaje nam się, że jego opery nie odnosiły sukcesów za jego życia. A tak naprawdę Così fan tutte okazała się sukcesem. Oczywiście dzieliła publiczność, ale duża jej część przyjęła tę operę entuzjastycznie. Dopiero XIX wiek z jego romantyczną wizją zaczął podważać sens tego libretta. Próbowano je przerabiać, łagodzić. Czworokąt miłosny, wymiana partnerów – to było nie do przyjęcia w tych czasach. W XX wieku Così fan tutte odkryto na nowo.

Wobec tego przybliżmy czytelnikom – o czym to opowieść?

Dwóch młodych mężczyzn daje się podpuścić staremu wydze i zakłada się o wierność bądź niewierność swoich ukochanych. Udają swój wyjazd, przebierają się za „orientalnych amantów" i ruszają w konkury. Właściwie są w pułapce, bo jeśli uda im się je uwieść, to przegrają zakład. A z drugiej strony chcą przecież sprawdzić, czy narzeczone ich zdradzą. Ta „niemoralność" polega właśnie na tym: „così fan tutte", czyli „wszystkie tak robią". Można by powiedzieć, że to antykobieca opera i niektórzy tak ją interpretują.

Można odnieść dwa skrajne wrażenia: że ta opera jest seksistowska wręcz. „Wszystkie są takie same"... Albo że mataczą mężczyźni – w którą stronę idzie Pana interpretacja?

Prawda jest taka, że dostaje się tu wszystkim po równo, wszyscy są siebie warci. Da Ponte nie oszczędza żadnego z bohaterów. Służąca Despina mówi przecież, że ufać mężczyznom nie można nigdy. Ale rozmawiamy tak, jakby ta opera była smutna, gorzka, a przecież jest optymistyczna.

To jaka jest ta miłość w Pana inscenizacji?

Ta opowieść jest badaniem: czym naprawdę jest miłość, na czym tak naprawdę opiera się związek między ludźmi. Myślę, że początkowo to uczucie jest tu bardzo powierzchowne, jest zauroczeniem, „wyobrażeniem miłości". A związek dwojga ludzi opiera się na wspólnym przeżyciu różnych rzeczy, także rozczarowań. I dopiero żyjąc wspólnie, można tę miłość ugruntować. Właśnie tę rozpiętość badają w Così fan tutte librecista i kompozytor. To, że bohaterowie są ludźmi „z krwi i kości" wcale ich nie osłabia, wręcz przeciwnie, wiemy, że są tacy jak my.

A jak Pan zamyka tę operę? Dobre zakończenie nie oznacza, że związki mocno zachwiane trudną próbą będą trwałe.

Moje zakończenie jest otwarte. Ci partnerzy zakochują się „na przemian". Myślę, że w libretcie można wskazać te momenty, w których rodzi się prawdziwe uczucie. A w finale – ja tak to interpretuję – jeśli wrócą do swoich poprzednich partnerów – to nigdy nie będą szczęśliwi. W finale sześcioro bohaterów śpiewa chórem, a to co śpiewają można by sprowadzić do słów: „Nie oczekujmy od ludzi za dużo. Nie spodziewajmy się, że przysięgi są na zawsze. Człowiek jest tylko człowiekiem."

Wobec tego w Così fan tutte funduje Pan widzowi raczej zabawę czy głębokie przesłanie? Na co kładzie Pan nacisk? Z czym wyjdą z Opery widzowie?

Absolutnie jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych związków, na temat natury człowieka. Così fan tutte może wyjątkowo mocno dotknąć widza. Jeśli szukać analogii do współczesności, to takie komedie robi dzisiaj Woody Allen. My się śmiejemy, ale pod śmiechem jest jednak gorycz.

Próbuje Pan w swojej inscenizacji choć trochę moralizować?

Moralizowanie to słowo, które się źle kojarzy. Idę za tekstem, za przesłaniem. Naprawdę nie trzeba moralizować. Widzowie mają swoje pole do przemyśleń.

Gdzie Pan umiejscowił tę operę?

Libretto jest bardzo świadomie napisane poza czasem i poza miejscem. W przypadku wielu innych oper możemy dokładnie powiedzieć, kiedy się to dzieje, albo w jakich okolicznościach historycznych, ale w Così fan tutte nie. Bo tu chodzi o naturę człowieka, o to, co ponadczasowe. A zatem akcja może być umiejscowiona wszędzie i w dowolnym czasie. Ja umieszczam ją w gorącym, południowym kraju, na wakacjach. Budujemy anturaż lat 50. ubiegłego wieku, by wydobyć piękno scenerii.

Dlaczego na przykład nie jedziemy na Antarktydę?

Muzyka Mozarta sprzyja raczej gorącym namiętnościom.

A dlaczego właśnie te lata?

Moda tamtych lat była w jakimś sensie zbliżona do mody czasów Mozarta. Kobiety miały piękne suknie. A my gramy tym stylem, aluzjami w kostiumie do epoki, w wyglądzie naszych bohaterów. Pewną inspiracją był tu dla mnie serial Mad Men, który dzieje się właśnie w latach pięćdziesiątych. Pomyślałem, że byłoby świetnie móc umiejscowić operę w tak pięknej rzeczywistości.

Czyli kobiety mają być bardzo kobiece. Ale spodnie też będą?

Będą.

Jaka jest największa zmiana w porównaniu z dotychczasowymi inscenizacjami?

Zazwyczaj reżyserzy realizują tę operę w taki sposób, że gdy mężczyźni, przebierając się, doklejają sumiaste wąsy, zakładają szarawary i turbany. A wtedy pojawia się pytanie, dlaczego kobiety zakochują się w takich „pajacach". Ja wyszedłem z innego założenia. Z obserwacji, że wielu aktorów jest w swoim życiu nieśmiałymi ludźmi, a kiedy wchodzą na scenę, nagle mogą wszystko. Nałożenie na siebie maski, postaci, wejście w pewną rolę, sprawia, że stajemy się zupełni innymi ludźmi. Nasi przebrani bohaterowie są w mojej interpretacji znacznie bardziej atrakcyjni niż w swojej własnej osobie. Myślę, że to jest przewrotne wobec tradycji, w jakiej opowiada się tę historię.

Czy w czasach Mozarta mogła to też być taka metafora?

Rola, którą gramy, sprawia, że dowiadujemy się czegoś nowego o sobie. Możemy zrobić pewne rzeczy, o których wcześniej myśleliśmy, że nie są w naszym zasięgu. I myślę, że tak jest to zapisane przez Da Ponte.

Czy u Pana pomysł na inscenizację to droga przez mękę, miesiące rozmyślań czy coś w rodzaju flesza przed zaśnięciem?

Zawsze mam jakąś pierwszą ideę, od której zaczynam. Myśl, która wydaje mi się przewrotna, zaskakująca. Ale to nie może być dla mnie „koło zamachowe" oderwanego od tekstu. Tutaj, w Così „sprężyną" wydało mi się właśnie uczynienie przebranych kochanków bardziej atrakcyjnymi niż są pierwotnie.

Czyli jest flesz?

Tak, jest flesz (śmiech).

Jaką zobaczymy scenografię?

Wraz ze scenografką Julią Skrzynecką i autorką kostiumów Martyną Kander wymyśliliśmy, żeby na scenie pokazać swoiste „pocztówki z wakacji" albo kadry z przepięknych filmów. Postanowiliśmy „zabawić się" grą między landrynkowym wyobrażeniem rzeczywistości a realizmem. Na scenie stworzyliśmy małą scenkę. Taki obrazek właśnie jak z pocztówki czy fotoplastikonu. To łączy się z myślą o wyidealizowanej miłości, uładzonego - jak na wakacyjnych zdjęciach, na których zawsze jesteśmy uśmiechnięci na tle krajobrazu albo jakichś ruin.

Erotyka będzie kipieć?

W muzyce Mozarta jest niesamowita zmysłowość, nie dosłowna erotyka.

Czyli dobrze współpracuje się Panu z Mozartem?

Cudownie. Niewielu tak jak Mozart potrafi oddać to, co dzieje się we wnętrzu człowieka. Jego nuty tak prowadzą reżysera i śpiewaków, że dokładnie określają w każdej sekundzie, co się dzieje w duszy bohaterów. Mozart zawsze wiedział, czego chce. Jego opery zaczynają się jak filmy Hitchocka - od trzęsienia ziemi, a potem emocje idą w górę. Wyczuwam w Mozarcie rodzaj, powiedziałbym, „chichotu nad tą fabułą". On wie, kiedy coś ma być zabawne, a kiedy coś ma dotknąć. Buduje zaskoczenia i muzyczne suspensy. I to jest w tej muzyce wspaniałe.

*Jacek Papis

Reżyser, dramatopisarz, scenarzysta

Z pochodzenia szczecinianin. Absolwent reżyserii w Akademii Teatralnej w Krakowie oraz Wiedzy o Teatrze w Akademii Teatralnej w Warszawie. Uczeń i wieloletni asystent Mai Komorowskiej i Krystiana Lupy (m.in. w Teatrze Starym w Krakowie). Jako reżyser debiutował adaptacją powieści Stefana Themersona Euklides był osłem w Teatrze Studyjnym w Łodzi (1999). Współtwórca Teatru Wytwórnia w Warszawie, w którym wystawił m.in. muzyczną wersję Pawia królowej Doroty Masłowskiej (2006). Twórca spektakli teatralnych dla dorosłych i dla dzieci (w tym W krainie czarodziejskiego fletu W.A. Mozarta w Warszawskiej Operze Kameralnej). Ma na koncie realizacje utworów m.in. Szekspira, Wyspiańskiego, Eliota, Leśmiana i Ajschylosa. W latach 2007–2008 pracował w Londynie jako dziennikarz. W sezonie 2008/2009 był dyrektorem artystycznym Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. Autor kilkunastu sztuk teatralnych wydanych w Antologii współczesnego dramatu polskiego (Kraków 2005) oraz w antologiach polskiego dramatu współczesnego we Włoszech, Niemczech, Bośni, Serbii i Chorwacji. Jego dramaty miały swoje premiery na scenach Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska i Frankfurtu nad Odrą. Reżyser słuchowisk radiowych, m.in. 1945. Wojna i pokój wg Magdaleny Grzebałkowskiej i Siedem dobrych lat wg ulubionego pisarza Etgara Kereta, oraz filmów dokumentalnych, z których ostatni to Nieudacznicy PL o Klubie Polskich Nieudaczników w Berlinie (premiera – Berlin 2017).

projekt plakatu: Jacek Pałucha

Magdalena Jagiełło-Kmieciak
rzecznik prasowy Opery na Zamku


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z regulaminem.

 
Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Do nieprzytomnej kobiety pogotowie jechało 20 minut! Niewystarczająca ilość karetek wciąż jest problemem w naszym mieście. Na szczęście dzisiejsza interwencja zakończyła się dobrze dla kobiety, która w wyniku ataku padaczki straciła przytomność. Jednak zanim przyjechało pogotowie, kobieta leżała na chodniku około 20 minut! ■ Rura z zaworem na zbiorniku przywiązana na „sznurkach”!!! 9 października 2017 r. orkan uszkodził kopułę wschodniego zbiornika na gaz i fragment rurociągu. Spadająca suwnica spowodowała widoczne usterki, które zostały wprawdzie zabezpieczone, jednak do tej pory nie wykonano fachowej naprawy. Doskonale widać to na zdjęciu - powyginana rura z zaworem trzyma się za pomocą pomarańczowych taśm ■ Oszroniona górna ściana zbiorników na gaz świadczy, że tam może się źle dziać i potrzebna jest natychmiastowa reakcja! - opisuje Czytelnik. Świnoujski gazoport wciąż dostarcza wiele emocji, budzi wątpliwości, czy wszystko przebiega tam zgodnie z przyjętymi normami ■ Promenada Zdrowia będzie biegła równolegle do tzw. Starej Promenady, od ulicy Powstańców Śląskich do Małachowskiego ■ Prezydent miasta, Janusz Żmurkiewicz uspokaja mieszkańców i zapewnia, że na dzień dzisiejszy nie ma żadnego zagrożenia i problemu w kwestii realizacji tunelu.- To co teraz ma miejsce wynika z procedur i prawa, które w tym zakresie obowiązuje. Firmy startujące w przetargu maja prawo się odwoływać i się odwołały, KIO ma prawo wydać wyrok i wydało. Ten wyrok nie jest dla nas dzisiaj korzystny opóźnia on podpisanie umowy ale tą decyzję trzeba uszanować. Od tej decyzji odwołała się do sądu jedna z firm – mówił w trakcie środowej konferencji prasowej, prezydent Żmurkiewicz ■ Radni SLD chcą, aby to CBA zajęło się budową tunelu w Świnoujściu. Sprawa jest poważna, bo działacze Sojuszu przygotowali już w tej sprawie wniosek, o czym na poniedziałkowej konferencji prasowej poinformowała radna Joanna Agatowska - Radni SLD przygotowali wniosek do prezydenta miasta o wystąpienie przez prezydenta miasta o objęcie tarczą antykorupcyjną postępowania przygotowawczego dotyczącego usprawnienia połączenia komunikacyjnego pomiędzy wyspami Uznam i Wolin w Świnoujściu ■ Joanna Agatowska oficjalnie kandydatką SLD na prezydenta Świnoujścia! ■ Przyczyny zaistniałej w Terminalu w Świnoujściu w 2017 r. sytuacji są nadal badane przez specjalnie do tego powołaną komisję wewnętrzną spółki współpracującą na bieżąco z niezależnymi ekspertami z Transportowego Dozoru Technicznego. Ze względu na konieczność rzetelnego wyjaśnienia sprawy na chwilę obecną nie będą udzielane dodatkowe informacje ■ Czytelnik: Bardzo zły stan powietrza w naszym mieście. Czy nikt nad tym nie może zapanować? Dziś wieczorem tzn. 08.02.2018r Mimo największych chęci nie dało się pospacerować po naszym pięknym mieście. Przyczyną jak się domyślacie był koszmarny smog. Z ciekawości odwiedziłem stronę internetową, na której umieszczone są aktualne pomiary jakości powietrza. W załączniku przesyłam print screen z godziny 23. Jakość tej "substancji" bo już nie powietrza po prostu powala. Więc mam pytanie do Was redakcjo i mam nadzieję, że zadacie je naszym włodarzom. Czy jeszcze jesteśmy uzdrowiskiem czy już Wałbrzychem lub innym podobnym miastem.?"- napisał do redakcji mieszkaniec naszego miasta ■ Casting Miss Polski Ziemi Zachodniopomorskiej w Hotelu Radisson Blu Resort ■ Dawny hotel Bryza stał na...bombie. Ile jeszcze takich znalezisk kryje się w ziemi naszego miasta, aż strach myśleć. Budowa rozpoczęta na terenie dawnego hotelu Bryza, rozpoczęta niedawno, stała się miejscem położonym dosłownie na bombie. Takiego odkrycia dokonano w sobotnie południe ■ Coroczna uroczystość wręczenia Trytonów odbyła się w hotelu Radisson Blu Resort. Statuetki przyznano w kilku kategoriach. Gala zakończyła się balem dla 400 osób ■ Do niebezpiecznego upadku doszło w czwartek rano na oblodzonym zejściu na plażę. Rowerzystka przewróciła się na kładce. Wezwana pomoc medyczna miała bardzo duże trudności z dojazdem na miejsce - ostatecznie ratownicy musieli przenieść poszkodowaną na noszach ■ Lodołamacze dla Szczecina i Świnoujścia zostały zamówione. Zimą 2020 powinny wejść do służby! ■ Brutalnie zaatakowała śpiącego mężczyznę. Kobieta butelką uderzyła w twarz śpiącego mężczyznę, a następnie ugodziła go nożem w plecy. Zakrwawiony 38-latek uciekł z domu. Na miejsce został wezwany patrol policji i pogotowie. Wszystko wydarzyło się w sobotę po godzinie 19.00 przy ulicy Grottgera ■ Kierując samochodem popełnił przestępstwo i wykroczenie. Popełnienia przestępstwa i wykroczenia dopuścił się 28-latek zatrzymany przez policjantów ze świnoujskiej drogówki. Kierując renault gorzowianin złamał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych oraz przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym. Oprócz mandatu czekają go surowe konsekwencje karne. ■ Radni pożegnali Waldemara Buczyńskiego. Czwartkowa Sesja Rady Miasta rozpoczęła się nietypowo. Świnoujscy radni minutą ciszy uczcili pamięć wieloletniego Radnego Rady Miasta Świnoujście – Waldemara Buczyńskiego. Radni z białymi różami wspominali radnego SLD. Później kwiaty trafiły na miejsce, które w czasie obrad Rady Miasta Świnoujście zajmował Waldemar Buczyński. Obok bukietu białych róż znalazło się tam także zdjęcie radnego ■ Obrady 53 sesji Rady Miasta, dziś o godzinie 9.00 radni Świnoujścia rozpoczęli nietypowo-na stojąco. z białymi różami w dłoniach wspomnieli zmarłego kilka dni temu członka Rady Miasta Waldemara Buczyńskiego ■ Po zatwierdzonej dziś jednogłośnie przez radnych korekcie budżetu, Świnoujście może przystąpić do inwestycji budowy nowego żłobka. Miasto ma zapewnić nowe miejsca dla maluchów na lewobrzeżu oraz Warszowie. Budową żłobka jest także zainteresowany prywatny inwestor ■ Normalną praktyką prawną jest to, że koszty procesowe ponosi strona uznana sporze za winną. Jednak świnoujscy urzędnicy uważają chyba inaczej i co gorsza próbują nam to wmówić. Tymczasem podczas rozprawy prowadzonej przez KIO w sprawie unieważnienia czynności wyboru oferty na budowę świnoujskiego tunelu, zagadnienie dotyczyło kwestii technicznych i dokumentów przygotowanych lub uzgodnionych przez Miasto Świnoujście ■ Prezydent Żmurkiewicz sam kolęd nie śpiewa, ale docenia umiejętności wokalne Joanny Agatowskiej: Nie sądziłem, że ma taki talent do śpiewania ■ 51- letni Niemiec postanowił za darmo napić się w agencji towarzyskiej w Świnoujściu. Mężczyzna zamówił kilka drinków, a następnie nie zapłacił rachunku. Za napoje wyskokowe miał do zapłaty prawie 500 złotych. 51- latek tłumaczył pracownikom domu, że nie ma przy sobie pieniędzy. Ci długo nie czekając wybrali się z nim do Niemiec, aby uregulować rachunek. Ostatecznie jednak okazało się, że 51- latek nadal nie ma za co zapłacić rachunku ■ Janusz Żmurkiewicz ujawnił, że wystartuje w wyborach ■ Ośrodek Rehabilitacji Zwierząt z Warnowa zajmie się leczeniem i rehabilitacją dzikich zwierząt ■ 178 479 złotych to kwota jaką przeliczyły panie z banku WOŚP do końca pracy sztabu orkiestry w Świnoujściu. Ostateczna kwota może jeszcze zostać powiększona o pieniądze uzyskane z trwających aukcji allegro świnoujskiego sztabu ■ Już od 1 marca handel w niedziele będzie stopniowo ograniczany. W nocy, z środy na czwartek Sejm przyjął poprawki zaproponowane przez Senat. Teraz ustawa czeka tylko na podpis prezydenta Andrzeja Dudy. Co zmiany oznaczają dla klientów sklepów? ■ Wyjątkowo atrakcyjna działka w Karsiborzu sprzedana! Cypel między Kanałem Piastowskim, a Zalewem był wystawiony za 3,2 miliony euro! Zobacz film! ■ Świadkowie zabrali kluczyki pijanemu kierowcy. Każdy, kto jest świadkiem przestępstwa, ma prawo ująć sprawcę na gorącym uczynku. Tak też uczynili świadkowie, którzy zabrali kluczyki nietrzeźwemu kierującemu, uniemożliwiając mu dalszą jazdę, a na miejsce wezwali patrol Policji ■ Już dziś zabłyśnie wielkie serce orkiestry! Już dziś Członkowie Wolińskiej Orkiestry Bębniarskiej wraz oddziałem Piechoty Najemnej ubarwią ceremonię rozświetlenia wielkiego serca WOŚP. Serce rozbłyśnie o godzinie 17.00 na Placu Wolności i będzie to sygnał dla wolontariuszy, mieszkańców i gości miasta, że w Świnoujściu gramy wspólnie w ramach 26 finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Świnoujski Sztab WOŚP zaprasza wszystkich do udziału w tym radosnym happeningu, który od ponad dekady stał się już tradycją świnoujskich finałów. Nieprzerwanie, od początku, iluminacją serca zajmuje się firma p. Śienkiewicz ■ W sytuacji zagrożenia życia i braku karetki w Świnoujściu do pacjentów przyjadą ambulansem niemieccy ratownicy medyczni. To efekt wspólnego polsko - niemieckiego projektu pod nazwą- Interreg Va "InGRiP - Zintegrowane transgraniczne ratownictwo medyczne w Pomeranii/Brandenburgii". Na jego podstawie przy braku polskiej karetki, pacjentowi z nagłym zatrzymaniem krążenia, czy zawałem serca z pomocą przyjedzie ambulans z Heringsdorfu lub Mellenthinu. W tej sprawie, 25 stycznia w Greifswaldzie odbędzie się specjalna konferencja prasowa ■ W najbliższy piątek. ZWiK będzie nieczynny. Zakład Wodociągów i Kanalizacji Spółka z o.o. w Świnoujściu informuje, że w dniu 12. stycznia 2018 r (piątek) zakład będzie nieczynny (dzień ustawowo wolny za święto wypadające w sobotę). ■ Czytelnik: Drogowy armageddon na Markiewicza! Olbrzymie wyrwy w asfalcie powodują uszkodzenia opon i felg ■ Ruszył rejestr sprawców przestępstw na tle seksualnym! Wśród nich jest groźny przestępca ze Świnoujścia! ■ 12 - letni Tytus Brzeziński ze Świnoujścia wystąpił w telewizyjnym show dwójki „The Voice Kids”. 12- latek oczarował nie tylko publiczność, ale przede wszystkim jurorów programu. Na scenie zaśpiewał znany utwór - Uptown Funk, Marka Ronsona i Bruno Marsa. Jurorzy, muzycy Tomson i Baron oraz wokalista Dawid Kwiatkowski ani przez moment nie wątpili w talent młodego świnoujścianina. Ostatecznie jednak Tytus wybrał drużynę Tomsona i Barona ■ 18 - latka w piżamie i boso wyszła w nocy z ośrodka przy ulicy Słowackiego. Poszukiwania objęły całą dzielnicę nadmorską ■ Na dziesiątkach imprez, balach i prywatkach, powitaliśmy w Świnoujściu Nowy Rok. Mimo, że nie o takiej pogodzie marzyli uczestnicy miejskiego sylwestra na plaży, to nad morze przed północą ściągnęły prawdziwe tłumy mieszkańców. Nie zabrakło także gości; zimowych turystów, kuracjuszy oraz sporej grupy sąsiadów zza zachodniej granicy, którzy Nowy Rok postanowili powitać na świnoujskiej plaży i promenadzie ■ Nawet świetnie zorganizowana rozrywka może skończyć się nieszczęśliwym wypadkiem, kiedy nie znamy terenu i jesteśmy pochłonięci emocjami. Uczestnik gry Lasertag wpadł do głębokiej na 3 metry piwnicy w porosyjskiej bazie na Mulniku ■ Funkcjonariusze z Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali czterech mężczyzn, którzy przewozili papierosy bez polskich znaków akcyzy. Szacunkowa wartość zatrzymanego towaru wynosi niemal 200.000 zł. ■ Unieważniono przetarg na tunel w Świnoujściu. Jak grom z nieba spadła na nas wiadomość o tym, że unieważniono przetarg na budowę tunelu w Świnoujściu. Okazuje się że Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła odwołania dwóch konsorcjów ws. wyników przetargu na zaprojektowanie i budowę tunelu łączącego wyspy Uznam i Wolin w Świnoujściu. O sprawie poinformował portal budownictwo.wnp.pl ■ Dzięki specjalnemu zaproszeniu wicemarszałka Sejmu, Joachima Brudzińskiego w czwartek, uczniowie oraz dyrekcja Zespołu Szkół Morskich w Świnoujściu mieli okazję odwiedzić Sejm ■ W 2018 roku w mieście rusza kolejna akcja usuwania azbestu. Ta trucizna ma w całości zniknąć z naszego miasta do 2032 roku. Do tej akcji miasto przyłączy się już po raz szósty ■ Rada Miasta zatwierdziła Wieloletni Program Inwestycyjny dla Miasta Świnoujścia ■ Po kilkugodzinnej dyskusji Rada Miasta przyjęła, zaproponowany przez prezydenta projekt budżetu Świnoujścia na rok 2018. Uchwałę budżetową poparło 18 radnych, nikt nie był przeciw tylko jeden radny wstrzymał się od głosu ■