POGODA

Reklama

Wydarzenia

iswinoujscie.pl • Czwartek [18.01.2018, 17:03:58] • Szczecin

Rozmowa z reżyserem "Cosi fan tutte" J. Papisem - przed premierą w Operze na Zamku w Szczecinie

Rozmowa z reżyserem "Cosi fan tutte" J. Papisem - przed premierą w Operze na Zamku w Szczecinie

fot. Organizator

„Jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych związków, na temat natury człowieka. Così fan tutte może wyjątkowo mocno dotknąć widza" – mówi Jacek Papis, reżyser opery W.A. Mozarta, która w 60-letniej historii teatru muzycznego w Szczecinie pokazana będzie po raz pierwszy. Premiera w Operze na Zamku – 10 lutego 2018 roku. O inscenizacji, przesłaniu libretta i genialnej muzyce z Jackiem Papisem* rozmawiała Magdalena Jagiełło-Kmieciak.

Magdalena Jagiełło-Kmieciak:

Così fan tutte to teraz po prostu lekka historia, a kiedyś, jak donoszą muzykolodzy - była skandalem obyczajowym. Na czym polegał ten skandal? Czasy Mozarta wbrew pozorom nie były bardzo pruderyjne. Farsy, commedie dell'arte lubiano, zezwalano na ich inscenizacje. Ponadto mówi się, że to ponoć sam cesarz „podrzucił" temat.

Jacek Papis:

To były niebezpieczne czasy, bo trzeba pamiętać, że krótko potem wybuchła rewolucja francuska i podważanie pewnych porządków było niebezpieczne. A Lorenzo Da Ponte, genialny librecista, pozornie posługuje się tematami znanymi od wieków, motywami z commedii dell'arte, przebierankami. Ale to jest tylko jedna warstwa. Według mnie Da Ponte stworzył tekst, który teoretycznie mógł zostać napisany dopiero 100 lat później, kiedy pisarze zaczęli wnikliwie badać prawdziwą naturę ludzką. Da Ponte wchodzi w tematy tabu, nie mówi o konwencjonalnym uczuciu, ale mówi o tym, jak to jest naprawdę, z całym ryzykiem. My mamy bardzo stereotypowe wyobrażenie o Mozarcie, zaczerpnięte chyba głównie z filmów. Wydaje nam się, że jego opery nie odnosiły sukcesów za jego życia. A tak naprawdę Così fan tutte okazała się sukcesem. Oczywiście dzieliła publiczność, ale duża jej część przyjęła tę operę entuzjastycznie. Dopiero XIX wiek z jego romantyczną wizją zaczął podważać sens tego libretta. Próbowano je przerabiać, łagodzić. Czworokąt miłosny, wymiana partnerów – to było nie do przyjęcia w tych czasach. W XX wieku Così fan tutte odkryto na nowo.

Wobec tego przybliżmy czytelnikom – o czym to opowieść?

Dwóch młodych mężczyzn daje się podpuścić staremu wydze i zakłada się o wierność bądź niewierność swoich ukochanych. Udają swój wyjazd, przebierają się za „orientalnych amantów" i ruszają w konkury. Właściwie są w pułapce, bo jeśli uda im się je uwieść, to przegrają zakład. A z drugiej strony chcą przecież sprawdzić, czy narzeczone ich zdradzą. Ta „niemoralność" polega właśnie na tym: „così fan tutte", czyli „wszystkie tak robią". Można by powiedzieć, że to antykobieca opera i niektórzy tak ją interpretują.

Można odnieść dwa skrajne wrażenia: że ta opera jest seksistowska wręcz. „Wszystkie są takie same"... Albo że mataczą mężczyźni – w którą stronę idzie Pana interpretacja?

Prawda jest taka, że dostaje się tu wszystkim po równo, wszyscy są siebie warci. Da Ponte nie oszczędza żadnego z bohaterów. Służąca Despina mówi przecież, że ufać mężczyznom nie można nigdy. Ale rozmawiamy tak, jakby ta opera była smutna, gorzka, a przecież jest optymistyczna.

To jaka jest ta miłość w Pana inscenizacji?

Ta opowieść jest badaniem: czym naprawdę jest miłość, na czym tak naprawdę opiera się związek między ludźmi. Myślę, że początkowo to uczucie jest tu bardzo powierzchowne, jest zauroczeniem, „wyobrażeniem miłości". A związek dwojga ludzi opiera się na wspólnym przeżyciu różnych rzeczy, także rozczarowań. I dopiero żyjąc wspólnie, można tę miłość ugruntować. Właśnie tę rozpiętość badają w Così fan tutte librecista i kompozytor. To, że bohaterowie są ludźmi „z krwi i kości" wcale ich nie osłabia, wręcz przeciwnie, wiemy, że są tacy jak my.

A jak Pan zamyka tę operę? Dobre zakończenie nie oznacza, że związki mocno zachwiane trudną próbą będą trwałe.

Moje zakończenie jest otwarte. Ci partnerzy zakochują się „na przemian". Myślę, że w libretcie można wskazać te momenty, w których rodzi się prawdziwe uczucie. A w finale – ja tak to interpretuję – jeśli wrócą do swoich poprzednich partnerów – to nigdy nie będą szczęśliwi. W finale sześcioro bohaterów śpiewa chórem, a to co śpiewają można by sprowadzić do słów: „Nie oczekujmy od ludzi za dużo. Nie spodziewajmy się, że przysięgi są na zawsze. Człowiek jest tylko człowiekiem."

Wobec tego w Così fan tutte funduje Pan widzowi raczej zabawę czy głębokie przesłanie? Na co kładzie Pan nacisk? Z czym wyjdą z Opery widzowie?

Absolutnie jest to świetna komedia i liczę na to, że widzowie będą dobrze się bawić, ale wyjdą też z refleksją na temat własnych związków, na temat natury człowieka. Così fan tutte może wyjątkowo mocno dotknąć widza. Jeśli szukać analogii do współczesności, to takie komedie robi dzisiaj Woody Allen. My się śmiejemy, ale pod śmiechem jest jednak gorycz.

Próbuje Pan w swojej inscenizacji choć trochę moralizować?

Moralizowanie to słowo, które się źle kojarzy. Idę za tekstem, za przesłaniem. Naprawdę nie trzeba moralizować. Widzowie mają swoje pole do przemyśleń.

Gdzie Pan umiejscowił tę operę?

Libretto jest bardzo świadomie napisane poza czasem i poza miejscem. W przypadku wielu innych oper możemy dokładnie powiedzieć, kiedy się to dzieje, albo w jakich okolicznościach historycznych, ale w Così fan tutte nie. Bo tu chodzi o naturę człowieka, o to, co ponadczasowe. A zatem akcja może być umiejscowiona wszędzie i w dowolnym czasie. Ja umieszczam ją w gorącym, południowym kraju, na wakacjach. Budujemy anturaż lat 50. ubiegłego wieku, by wydobyć piękno scenerii.

Dlaczego na przykład nie jedziemy na Antarktydę?

Muzyka Mozarta sprzyja raczej gorącym namiętnościom.

A dlaczego właśnie te lata?

Moda tamtych lat była w jakimś sensie zbliżona do mody czasów Mozarta. Kobiety miały piękne suknie. A my gramy tym stylem, aluzjami w kostiumie do epoki, w wyglądzie naszych bohaterów. Pewną inspiracją był tu dla mnie serial Mad Men, który dzieje się właśnie w latach pięćdziesiątych. Pomyślałem, że byłoby świetnie móc umiejscowić operę w tak pięknej rzeczywistości.

Czyli kobiety mają być bardzo kobiece. Ale spodnie też będą?

Będą.

Jaka jest największa zmiana w porównaniu z dotychczasowymi inscenizacjami?

Zazwyczaj reżyserzy realizują tę operę w taki sposób, że gdy mężczyźni, przebierając się, doklejają sumiaste wąsy, zakładają szarawary i turbany. A wtedy pojawia się pytanie, dlaczego kobiety zakochują się w takich „pajacach". Ja wyszedłem z innego założenia. Z obserwacji, że wielu aktorów jest w swoim życiu nieśmiałymi ludźmi, a kiedy wchodzą na scenę, nagle mogą wszystko. Nałożenie na siebie maski, postaci, wejście w pewną rolę, sprawia, że stajemy się zupełni innymi ludźmi. Nasi przebrani bohaterowie są w mojej interpretacji znacznie bardziej atrakcyjni niż w swojej własnej osobie. Myślę, że to jest przewrotne wobec tradycji, w jakiej opowiada się tę historię.

Czy w czasach Mozarta mogła to też być taka metafora?

Rola, którą gramy, sprawia, że dowiadujemy się czegoś nowego o sobie. Możemy zrobić pewne rzeczy, o których wcześniej myśleliśmy, że nie są w naszym zasięgu. I myślę, że tak jest to zapisane przez Da Ponte.

Czy u Pana pomysł na inscenizację to droga przez mękę, miesiące rozmyślań czy coś w rodzaju flesza przed zaśnięciem?

Zawsze mam jakąś pierwszą ideę, od której zaczynam. Myśl, która wydaje mi się przewrotna, zaskakująca. Ale to nie może być dla mnie „koło zamachowe" oderwanego od tekstu. Tutaj, w Così „sprężyną" wydało mi się właśnie uczynienie przebranych kochanków bardziej atrakcyjnymi niż są pierwotnie.

Czyli jest flesz?

Tak, jest flesz (śmiech).

Jaką zobaczymy scenografię?

Wraz ze scenografką Julią Skrzynecką i autorką kostiumów Martyną Kander wymyśliliśmy, żeby na scenie pokazać swoiste „pocztówki z wakacji" albo kadry z przepięknych filmów. Postanowiliśmy „zabawić się" grą między landrynkowym wyobrażeniem rzeczywistości a realizmem. Na scenie stworzyliśmy małą scenkę. Taki obrazek właśnie jak z pocztówki czy fotoplastikonu. To łączy się z myślą o wyidealizowanej miłości, uładzonego - jak na wakacyjnych zdjęciach, na których zawsze jesteśmy uśmiechnięci na tle krajobrazu albo jakichś ruin.

Erotyka będzie kipieć?

W muzyce Mozarta jest niesamowita zmysłowość, nie dosłowna erotyka.

Czyli dobrze współpracuje się Panu z Mozartem?

Cudownie. Niewielu tak jak Mozart potrafi oddać to, co dzieje się we wnętrzu człowieka. Jego nuty tak prowadzą reżysera i śpiewaków, że dokładnie określają w każdej sekundzie, co się dzieje w duszy bohaterów. Mozart zawsze wiedział, czego chce. Jego opery zaczynają się jak filmy Hitchocka - od trzęsienia ziemi, a potem emocje idą w górę. Wyczuwam w Mozarcie rodzaj, powiedziałbym, „chichotu nad tą fabułą". On wie, kiedy coś ma być zabawne, a kiedy coś ma dotknąć. Buduje zaskoczenia i muzyczne suspensy. I to jest w tej muzyce wspaniałe.

*Jacek Papis

Reżyser, dramatopisarz, scenarzysta

Z pochodzenia szczecinianin. Absolwent reżyserii w Akademii Teatralnej w Krakowie oraz Wiedzy o Teatrze w Akademii Teatralnej w Warszawie. Uczeń i wieloletni asystent Mai Komorowskiej i Krystiana Lupy (m.in. w Teatrze Starym w Krakowie). Jako reżyser debiutował adaptacją powieści Stefana Themersona Euklides był osłem w Teatrze Studyjnym w Łodzi (1999). Współtwórca Teatru Wytwórnia w Warszawie, w którym wystawił m.in. muzyczną wersję Pawia królowej Doroty Masłowskiej (2006). Twórca spektakli teatralnych dla dorosłych i dla dzieci (w tym W krainie czarodziejskiego fletu W.A. Mozarta w Warszawskiej Operze Kameralnej). Ma na koncie realizacje utworów m.in. Szekspira, Wyspiańskiego, Eliota, Leśmiana i Ajschylosa. W latach 2007–2008 pracował w Londynie jako dziennikarz. W sezonie 2008/2009 był dyrektorem artystycznym Bałtyckiego Teatru Dramatycznego w Koszalinie. Autor kilkunastu sztuk teatralnych wydanych w Antologii współczesnego dramatu polskiego (Kraków 2005) oraz w antologiach polskiego dramatu współczesnego we Włoszech, Niemczech, Bośni, Serbii i Chorwacji. Jego dramaty miały swoje premiery na scenach Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdańska i Frankfurtu nad Odrą. Reżyser słuchowisk radiowych, m.in. 1945. Wojna i pokój wg Magdaleny Grzebałkowskiej i Siedem dobrych lat wg ulubionego pisarza Etgara Kereta, oraz filmów dokumentalnych, z których ostatni to Nieudacznicy PL o Klubie Polskich Nieudaczników w Berlinie (premiera – Berlin 2017).

projekt plakatu: Jacek Pałucha

Magdalena Jagiełło-Kmieciak
rzecznik prasowy Opery na Zamku


komentarzy: 0, skomentuj, drukuj, udostępnij

Twoim Zdaniem

Dodaj Komentarz

Przed zamieszczeniem komentarza zapoznaj się z regulaminem.

 
Zauważyłeś błąd lub komentarz niezgodny z regulaminem?
 
■ Poszukiwania kobiety zakończyły się pomyślnie; została ona przewieziona do szpitala - informuje asp. szt. Beata Olszewska oficer prasowy KMP w Świnpoujściu ■ Od godziny 9.00 trwają obrady 59 sesji Rady Miasta. najważniejszym punktem dzisiejszych obrad jest dyskusja nad sprawozdaniem finansowym za rok 2017 i głosowanie absolutorium dla prezydenta miasta ■ W stosunku do osób, które miały kontakt ze zmarłym, w tym załogi szpitala, zostały wszczęte odpowiednie procedury sanitarno epidemiologiczne oraz procedury poekspozycyjne ■ Drugi członek załogi statku został przewieziony w poniedziałek rano do szpitala przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie. Zdiagnozowano u niego malarię. Jego stan lekarze oceniają jako dobry - Radio Szczecin ■ Śmiertelny wirus na statku handlowym przy Nabrzeżu Chemików! Zmarł Filipińczyk przewieziony (prywatnym transportem) na Izbę Przyjęć w Świnoujściu. Druga osoba jest odizolowana w szczecińskim szpitalu! ■ W lasach naszego regionu zaznaczają swoją obecność wilki. Na terenach leśnych za rzeką Dziwną za Wolinem, na terenach łowisk Koła Łowieckiego "Dzik" i "Orzeł" i nad Dziwną już bytują wilki. Od pewnego czasu na wspomnianych terenach znajduje się zarżniętą przez wilki zwierzynę, myśliwi też obserwują ich obecność. Pokazany na zdjęciu basior jest wagi rzędu 50-60 kg. Kamera-pułapka uchwyciła go pół roku temu w nocy, gdy przechodził obok niej. Wilki nie zawsze chodzą w stadach, ten basior był samotnikiem. Nocą mogą przemieścić się nawet 40 km. ■ Bezdomni ze Świnoujścia niczym Nergal! Drą Biblię i zwijają papierosy. Nikt by nawet nie pomyślał, że bezdomni ze Świnoujścia mają coś wspólnego z Królem Ciemności. Jak się okazuje, niczym Nergal drą biblie a potem... kręcą przy jej pomocy papierosy! W tej sprawie napisał do nas jeden ze świadków opisywanego ekscesu ■ W sobotę, 26 maja, w Jacht Klubie Marynarki Wojennej „Kotwica” odbędzie się rozpoczęcie sezonu żeglarskiego. Żeglarze rozpoczną sezon uroczystym podniesieniem Bandery Klubowej oraz piknikiem połączonym z regatami dla dzieci i młodzieży ■ Pięć osób zatrutych w jednym z hoteli trafiło do szpitala. Wśród poszkodowanych były dzieci. Dwa zespoły ratownictwa medycznego wraz z lekarzem, strażacy oraz policjanci zabezpieczyli przed godziną 11:00 jeden z hoteli przy ulicy Elizy Orzeszkowej. Jak udało nam się dowiedzieć, na terenie hotelu doszło do zatrucia. Wśród poszkodowanych jest trójka dzieci oraz dwie osoby dorosłe, które na sygnałach przewiezione zostały do szpitala ■ W piątkowy wieczór na ulicy Marynarzy miał miejsce wypadek. Z balkonu na trzecim piętrze wypadł mężczyzna. Na miejsce przyjechały wszystkie służby. Co było przyczyną tragicznego upadku? ■ Słupek ostrzegawczy stoi od kilku miesięcy - zablokowany chodnik przy placu Słowiańskim ■ Wymusił pierwszeństwo. Teraz stanie przed sądem Po publikacji artykułu odnośnie zdarzenia w autobusie, gdzie urazu głowy doznała jedna z jego pasażerek, otrzymaliśmy odpowiedź ze strony Policji. Jak się okazuje, kierowca autobusu zahamował gwałtownie, aby uniknąć kolizji z samochodem osobowym marki mercedes. Niestety, w wyniku gwałtownego hamowania, urazu głowy doznała jedna z pasażerek. Kierowca za stworzenie zagrożenia w ruchu będzie odpowiadał przed sądem ■ Czy Janusz Żmurkiewicz prowadzi swoją kampanię wyborczą za publiczne pieniądze? Zobacz jaka była odpowiedź! ■ Czyżby nasze drewno było aż tak cenione przez Niemców, że posuwają się do nielegalnego zdobycia? Aż z okolic Wolgastu przyjechał bowiem kierowca, który najwyraźniej tak bardzo zapragnął polskiego drewna, że posunął się do kradzieży! W czwartek 3 maja, o godzinie 5.00 rano przy ulicy Wojska Polskiego zatrzymał się samochód z rejestracją z Wolgastu. Jego kierowca najspokojniej w świecie zaczął ładować leżące tam drewno do swojego auta ■ Czy 6 monet w kwocie 1,30 zł może stać się powodem nieporozumienia? Jak się okazuje, tak. O dosyć przykrym spotkaniu z młodym kierowcą autobusu opowiedziała jedna z naszych Czytelniczek ■ Wkrótce otwarcie sezonu na lotnisku Heringsdorf. Otwarcie sezonu 2018 na lotnisku w Heringsdorfie odbędzie się 5 maja o godzinie 12.30 ■ Od nowego roku szkolnego. Wyższe dodatki dla nauczycieli. Ze 134,10 do 175 złotych miesięcznie wzrasta dodatek za sprawowanie funkcji wychowawczy klasy, a z 94,85 złotych do 120 złotych miesięczny dodatek za opiekuna stażu. Oba dodatki w nowej wysokości będą wypłacane świnoujskim nauczycielom od 1 września 2018 r. ■ Rada Miasta zaakceptowała propozycje przyznania dotacji celowych na dofinansowanie prac rewaloryzacyjnych w dwóch zabytkowych kościołach na terenie świnoujścia. Z budżetu miasta wsparcie otrzymają parafie Chrystusa króla w Świnoujściu oraz Niepokalanego Poczęcia NMP w Świnoujściu-Karsiborze ■ Nie doszło do głosowonia w sprawie radnego Kmila Janta-Lipińskiego, któremu zarzucono naruszenie ustawy o samorządzie gminnym. Na wniosek radnego Sławomira Nowickiego, po przedstawieniu stanowisko stron sprawa została zdjęta z porządku obrad dzisiejszej sesji ■ Kamil Janta-Lipiński: Nigdy nie prowadziłem działalności gospodarczej ■ Radny Kamil Janta - Lipiński; Jako radny nie sprzeniewierzyłem zapisom ustawy o samorządzie gminnym. Sprawa jest uderzeniem we mnie i mojego ojca ■ Radna Agatowska pyta o harmonogram prac remontowych na ulicy Wojska Polskiego."Wydaje mi się, że najwyższy czas aby mieszkańcy poznali terminy i jaka tymczasowa organizacja ruchu ich czeka"-mówi radna ■ Alicja Bohdziewicz uważa, że miasto powinno pomyśleć o nowej lokalizacji campingu ■ W czwartek 19 kwietnia zgubiono kluczyki (dwa sprzężone piloty) do samochodu Volkswagen w dzielnicy nadmorskiej. Dla znalazcy nagroda - 200 zł. Telefon kontaktowy 605768734 ■ Na festiwal Food Trucków przypłynął sam Neptun! Niestety, Władca mórz wrócił do domu głodny ■ Ciemności na Platanie - pytamy Rzecznika Prezydenta, czy tamtejszym mieszkańcom rozbłyśnie uliczne światło? ■ SABAT czyli Spotkanie Artystów Bezkonfliktowych aczkolwiek Twórczych to tytuł pleneru artystów z całej Polski i poplenerowej wystawy, którą można oglądać od 14.04 w galerii ART MDK ■ Od dnia 13 kwietnia do 12 października 2018 roku, w związku z prowadzonymi pracami związanymi z przebudową, wyłączona z ruchu zostaje ul. Łęgowa na odcinku 1065 m. Wykonawca przez cały okres prac zapewni dojazd ulicą do posesji dla mieszkańców, a także przejazd dla innych użytkowników drogi ■ Mieszkańcy alarmują o dramatycznej sytuacji w Karsiborzu! Do redakcji trafił anonimowy email ze zdjęciami wygłodzonych koni. Zaniedbane zwierzęta znajdują się przy ulicy Warzywnej w dzielnicy Karsibór. Mieszkańcy alarmują o dramatycznej sytuacji ■ Uwaga! W związku z prowadzonymi pracami modernizacyjnymi, w dniu 12 kwietnia br., w godzinach od 8.00 do 15.00 nastąpi przerwa w dostawie wody na ulicy Markiewicza, na odcinku pomiędzy ulicami Kaszubską i Wielkopolską oraz w budynku nr 23 b,c przy ulicy Gdyńskiej ■ Jak poinformował Zachodniopomorski Urząd Wojewódzki we wtorek 10 kwietnia o godzinie 8.41, w celu upamiętnienia katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, na terenie całego województwa na minutę uruchomione zostaną syreny alarmowe ■ Rada Miasta przyjęła kompromisowe stanowisko w sprawie sprawie przebiegu drogi S3 przez Świnoujście. Zgodnie z propozycją rady droga ekspresowa na terenie miasta ma częściowo przebiegać po nasypie, a częściowo-po estakadzie ■ W sobotę, tuż po godzinie 20.00 przed jeden z bloków przy ulicy Matejki zajechała policja, tuż za nią karetka pogotowia. Przyczyną była kłótnia i bójka w jednym z mieszkań. Prawdopodobnie jeden z uczestników awantury miał nóż... W wieżowcu przy Matejki 12 doszło do bójki pomiędzy dwoma członkami rodziny. Któryś z nich najprawdopodobniej użył noża. Mężczyzna został poszkodowany. Na miejsce przyjechali policjanci oraz ratownicy medyczni ■ Nowe oświetlenie Muzeum, czy równie drogie jak brzydkie? ■ W piątek w późnych godzinach wieczornych kilka patroli policyjnych poszukiwało na terenie miasta dwóch nastolatek, których życie i zdrowie mogło być zagrożone ze względu na wypitą dużą ilość alkoholu. Nietrzeźwa 13-latka i jej 14-letnia koleżanka zostały odnalezione w Parku Zdrojowym. Dziewczyny miały problemy z utrzymaniem równowagi, u jednej z nich stwierdzono po badaniu zawartość ponad 1,5 promila alkoholu. Jedna z nich trzeźwiała w szpitalu ■ Świnoujscy policjanci jeszcze raz zwracają się do mieszkańców Świnoujścia oraz turystów z prośbą o pomoc w poszukiwaniach 27-letniej Olgi Ujazda. Ktokolwiek widział zaginioną bądź ktokolwiek wie, gdzie może ona przebywać, proszony jest o pilny kontakt ■ Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o informuję, że z powodu awarii sieci wodociągowej (pęknięcie rury) na ul.Toruńskiej nastąpi przerwa w dostawie wody od ul.Szkolnej do ul. Gdyńskiej. Planowany czas usunięcia awarii godz.15.00 ■ Podwójne miejsce w przedszkolu? W Świnoujściu czteroletnie dziecko przyprowadzane jest do dwóch różnych przedszkoli ■ Zmiana terminu koncertu NIE-poważnego Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia uprzejmie informuje, że nastąpiła zmiana terminu koncertu NIE-poważnego, organizowanego przy współudziale MDK w Świnoujściu. Koncert został przeniesiony na nowy termin 25 kwietnia 2018 roku, godz. 17.00 ■ Kończąca się kadencja to zwykle czas podsumowań, refleksji, satysfakcji. Dlatego nasz dziennikarz zapytał radnego Jacka Jurkiewicza o jego mijająca kadencję w radzie miasta - prosił o przedstawienie sukcesów najistotniejszych dla radnych, o to, czego udało się dokonać oraz jakie sprawy lub problemy były najtrudniejsze. Redakcja była także ciekawa opinii dotyczącej 15. lat urzędowania prezydenta Janusza Żmurkiewicza ■ Już wkrótce może się okazać, że urodzenie dziecka będzie można zgłosić przez internet. Dzięki temu udogodnieniu rodzice nie będą musieli fatygować się z pójściem do Urzędu Stanu Cywilnego ■ Groźny wypadek podczas pracy - mężczyzna został przygnieciony przez śmieciarkę. Do bardzo groźnego wypadku doszło w sobotę rano w dzielnicy nadmorskiej. Mężczyznę przygniótł samochód Remondisu. Poszkodowany został zabrany śmigłowcem LPR ■ Poseł Kornel Morawiecki ponownie składa interpelację w sprawie nieprawidłowości w Świnoujściu ■ Rada Miasta powołała komisję statutową , która zajmie się dostosowaniem statutu miasta do obecnie obowiązującego w Polsce prawa ■ Po długiej i burzliwej momentami dyskusji Rada Miasta uchwaliła Wieloletnią Prognozę Finansową Gminy Miasto Świnoujście na lata 2018-2028. W prognozie znalazły się m.in. środki na budowę promenady zdrowia, remont starej promenady i remont ul. Wojska Polskiego ■ Rada Miasta w Świnoujściu jednomyślnie postanowiła zlecić Komisji rewizyjnej skontrolowanie prawidłowości przygotowania i realizacji wycinki drzew i krzewów pod inwestycję "Kurort nadmorski Świnoujście - nowa wizja przestrzeni publicznej - Budowa promenady zdrowia" ■ Joanna Agatowska poprosiła o wykaz inwestycji na terenie Świnoujścia realizowanych w Świnoujściu w latach 2012 - 2017 których realizacja wiązała się z koniecznością rekompensowania miejsc parkingowych. Radna poprosiła o podanie ilości i lokalizacji takich miejsc ■ SLD o promenadzie Zdrowia: 47 mln złotych za inwestycję, która początkowo była szacowana na 24 mln złotych! Zobacz film! ■ Zamordowany we własnym mieszkaniu - sprawca podciął mu gardło. We wtorek po godzinie 16:00 policjanci weszli do jednego z mieszkań bloku przy ulicy Grunwaldzkiej 23 d. Po chwili przyjechał lekarz i ratownicy medyczni. W mieszkaniu zostały znalezione zwłoki - to starszy mężczyzna z podciętym gardłem. Zgon prawdopodobnie nastąpił już jakiś czas temu. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna jest ofiarą morderstwa. Na miejsce przyjechał prokurator oraz policja dochodzeniowa, którzy badają miejsce zbrodni ■ Już po raz trzeci miasto będzie kierowało zapytanie ofertowe w sprawie remontu sali w której odbywają się sesje Rady Miasta. Jak już wcześniej informowaliśmy, nie ma chętnych wykonawców, którzy podjęliby się tego zadania. Kiedy zatem remont ruszy? Tego na tę chwilę nie wiadomo ■ Uwaga na fałszywych policjantów! O próbie oszustwa metodą "na policjanta" zostali powiadomieni dziś świnoujscy stróże prawa. Ofiarą miała paść seniorka, która na szczęście nie dała się zwieść oszustom ■ U nas też oddają nienależnie pobrane 500 plus. Od 2017 roku do teraz było ponad 30 takich decyzji! ■ Funkcjonariusze zatrzymali kompletnie pijanego kierowcę, który posiadał ponad 3 promile w organizmie. 33-letni mężczyzna był wcześniej karany i posiadał dwa zakazy kierowania pojazdami. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara więzienia do 3 lat ■ Skok na kasę! Zamaskowany mężczyzna z bronią w ręku napadł na sklep. Chwile grozy przeżyła ekspedientka sklepu, która stanęła twarzą w twarz z zamaskowanym napastnikiem. Zaraz po wejściu do sklepu, mężczyzna grożąc nożem zażądał pieniędzy! Doszło do szarpaniny, napastnik złapał kobietę za gardło. W niedzielę około godziny 17:30 do jednego ze sklepów z artykułami monopolowo-tytoniowymi przy Placu Słowiańskim wszedł mężczyzna. Twarz miał zamaskowaną chustą ■ Znaleziono telefon Samsung s8+ do odbioru na komendzie policji w Swinoujsciu ■ Od dnia 19 marca do 31 maja 2018 r. wyłączony z ruchu zostaje odcinek ulicy Zalewowej od skrzyżowania ulicy Sąsiedzkiej do skrzyżowania ulicy Zalewowej z ul. Szmaragdową. Objazd odcinka nastąpi ulicą Szmaragdową. W związku z tym wyłączeniu ulegną przystanki o nazwie Zalewowa/Sąsiedzka dla linii nr 10 w obu kierunkach. Najbliższe przystanki: Sąsiedzka/Szkoła lub Zalewowa/Szmaragdowa ■ Komenda Miejska Policji w Świnoujściu odwołuje poszukiwania za zaginionym Grzegorzem Pawłowskim ■